Do ogrodnika mi daleko..Oj okropnie daleko. Moja wiedza oparta jest co najwyżej o kilka książek i własne (małe,ale własne) doświadczenie.
Kolejne doświadczenie za które się zabrałam to Mini Szklarnia. Zamówiłam na allegro. Naczekałam się i jest. Kiedy domownicy ją zobaczyli ( po rozłożeniu) stwierdzili zgodnie że oszalałam i że duża. Owszem jest duża ale miejsce się na nią znajdzie;D Oto ona:
Kosztowała całkiem mało bo nie całe 50 zł z przesyłką.
Jak widać na razie jest w niej dość biednie. Aczkolwiek trwają testy. Jeszcze nie bardzo wiem jakie warunki potrzebne są do takiego domowego rozwoju.
Kolejne zdjęcia :
Sałata (dzika jakaś) i malutka Bazylia ;)
Rzodkiewki dzikie
Cebulka strajkuje i jej nawet nie widać
Nowy nabytek - miniskrzyneczki w pięknych kolorach z Pepco za grosze. Szt. 5 zł
Wnętrze;)
Pan termometr i higrometr ;) Taki tam sobie gadżet ;)
Na razie wygląda to tak;) Oczywiste że czasem będzie bardziej barwnie i roślinne ( oby).
Jeśli pomysł z domową rzodkiewką i sałatą nie wypali to i tak świetne miejsce na rozsady ;)
Wpis o tym jak sadzę ja rozsady oraz parę słów o Pani Ogrodnicze już niebawem ;)


Bardzo fajny pomysł :)
OdpowiedzUsuńOby wypalił :D Już pierwsze doniczki poszły na zamienniki bo albo był problem ze wschodem ( obstawiam,że na nasiona z marketu dlatego nie wzeszły) albo co nie co zdziczało bo miało mało słońca. Podejście drugie z innym składem już rozpoczęte :) Pozdrawiam
UsuńDziękuje :)
OdpowiedzUsuń