Translate

wtorek, 3 lutego 2015

Mini szklarnia - Jak ja ją sobie urządziłam?

Jak wiadomo od dawna..mam fizia na punkcie jedzenia. Wcale nie byle jakiego jedzenia. Najlepiej żebym wiedziała co jem. Kupując cokolwiek od kogokolwiek. Pewności nigdy nie mam. Więc staram się jak tylko mogę hodować. Zimą jest zimno. Więc co ma robić zimą ogrodnik? Dokarmiać ptaszki ;D
Do ogrodnika mi daleko..Oj okropnie daleko. Moja wiedza oparta jest co najwyżej o kilka książek i własne (małe,ale własne) doświadczenie.
Kolejne doświadczenie za które się zabrałam to Mini Szklarnia. Zamówiłam na allegro. Naczekałam się i jest. Kiedy domownicy ją zobaczyli ( po rozłożeniu) stwierdzili zgodnie że oszalałam i że duża. Owszem jest duża ale miejsce się na nią znajdzie;D Oto ona:









Kosztowała całkiem mało bo nie całe 50 zł z przesyłką. 
Jak widać na razie jest w niej dość biednie. Aczkolwiek trwają testy. Jeszcze nie bardzo wiem jakie warunki potrzebne są do takiego domowego rozwoju. 
Kolejne zdjęcia :
Sałata (dzika jakaś) i malutka Bazylia ;)

Rzodkiewki dzikie

Cebulka strajkuje i jej nawet nie widać

Nowy nabytek - miniskrzyneczki w pięknych kolorach z Pepco za grosze. Szt. 5 zł

Wnętrze;)

Pan termometr i higrometr ;) Taki tam sobie gadżet ;)

Na razie wygląda to tak;) Oczywiste że czasem będzie bardziej barwnie i roślinne ( oby).
Jeśli pomysł z domową rzodkiewką i sałatą nie wypali to i tak świetne miejsce na rozsady ;)
Wpis o tym jak sadzę ja rozsady oraz parę słów o Pani Ogrodnicze już niebawem ;)



3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Oby wypalił :D Już pierwsze doniczki poszły na zamienniki bo albo był problem ze wschodem ( obstawiam,że na nasiona z marketu dlatego nie wzeszły) albo co nie co zdziczało bo miało mało słońca. Podejście drugie z innym składem już rozpoczęte :) Pozdrawiam

      Usuń