Translate

piątek, 8 listopada 2013

Mój koczek;)


Poprzedni wpis był o włosach to i ten będzie.
Jako że nie którzy mało się tym interesują to dodam na końcu kota. Bo kot jest dobry na wszystko.

Tak oto mało optymistycznym wstępem przejdę do ulubieńca mego "wypełniacza do koków" . Pewnie każdy wie jak to wygląda. Jak ktoś nie wie to niech sobie poszuka. Gąbeczka z dziurką krótko mówiąc.

Ukradłam pomysł najpierw na skarpetkę http://mudidudi.blogspot.com/2012/03/jak-zakrecic-wosy-bez-uzycia-ciepa.html , a następnie kupiłam wypełniacz.

Teraz czas na zdjęcia wykonane samodzielnie , a więc artystycznie, wybitnie, beznadziejnie wykonane. Co POWINNO być mi wybaczone bo pierwszy raz takie sobie robiłam.
taki sobie mój koczek o 9 rano


A żeby nie było nudno znalazłam taką kokardkę na ręke i stwierdziłam że i na koka się nada 
z kokardką ;)


Jest to najprostsza fryzura jak się już dojdzie do wprawy ;)

No i pocieszacz w postaci kota
oo człowieku zrób mi teraz zdjęcie jak pokazuje ci jęzora;)


Trzymajcie się ciepło w te jakże jesienne bardzo dni;)


1 komentarz:

  1. ach, ta najprostsza fryzura wcale taka prosta nie jest :) muszę dojsc do wprawy jeszcze ;)
    Zapraszam do siebie, moze czasem do mnie zajrzysz :)
    Pozdrawiam!
    http://wspodnicy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń