Translate

wtorek, 20 sierpnia 2013

książka która... wprawiła mnie w "inny" nastrój

Tyle do opisania..ale zacznę od ...Książki...

















Tytuł znany..oczytany pewnie przez większość kobiet...
A mimo to mi "zjadaczowi książek" nie znany bardzo długo... Jakim cudem to się stało nie mam pojęcia!
Dziennik nimfomanki...
Niby nic ta książka do mojego życia nie wniosła i niby nic się nie zmieniło..dalej mam nogi i ręce i włosy.
Jednakże wprawiła mnie w bardzo pesymistyczny nastrój...
I wcale nie chodzi mi o sex..i to co bohaterka przeżyła ale o miłość...której doświadczyła i ... która uciekła z jej życia i to kilkukrotnie. Bo przecież jak się łapie miłość to się ja trzyma..i się z nią jest. A tutaj nagle takie zderzenie...jest miłość..nie ma miłości..i nikt nad tym nie rozpacza..po prostu zostają znajomymi...ot nic się nie stało. Zero zazdrości , łez... Mam nadzieje że to tylko moje wrażenie...i tylko mnie ta książka tak zmieniła nastrój..

Ciężko pozbierać mi obecnie myśli..

0 komentarze:

Prześlij komentarz