Zainspirowana wpisem tym :http://hair-and-food.blogspot.com/2013/11/moje-loki-metoda-cg-curly-girl-co-robie.html
Postanowiłam troszkę się ocenić co robię a co nie:) Odpowiadam na pytania które mniej więcej określają CG ( curly girl )
1. By przygotować włosy do stosowania metody CG umyj je szamponem z siarczanami (np. SLS lub SLES) - stosuję... no cóż bez tego nie dałabym rady ponieważ na włosy nakładam sporo...i jeszcze więcej! Czymś zmyć to trzeba i to dokładnie.
2. Podcinaj regularnie końcówki - no..tu się zaczyna problem. Bo zawsze zapomnę, nie mam czasu, fryzjerka nie może. Chociaż staram się żeby to było raz na 3 miesiące.
3. Zamień szczotkę na grzebień z szeroko rozstawionymi zębami - zastosowane ;) Fakt iż od 3 tygodni ale jest;)
4. Nie myj włosów szamponem - moja metoda to OMO , czyli szampon być musi i zawierać SLS czy się to komuś to podoba czy nie:)
5. Myj skórę głowy odżywką (mycie odżywką) - pierwsze mycie może i tak:)
6. Rozprowadzaj odżywkę na całych włosach i delikatnie rozczesuj - zdecydowanie TAK , rozczesuje palcami.
7. Używaj chłodnej lub zimnej wody do ostatniego płukania - staram się aczkolwiek często się zapominam i jest to raczej ciepła woda ( nie bardzo ciepła!) ale jak mi się pamięta to oczywiście jest to chłodna woda:) (mimo iż jeszcze nic ciekawego mi to nie dało;/)
8. Nakładaj produkty do stylizacji - absolutnie mam na tym punkcie bzika! Nakładam dużo i wiele (mój błąd wiem aczkolwiek ogranicza mi to puszenie)
9. i 10. Ugniataj włosy w koszulkę, ręcznik papierowy lub z mikrofibry oraz Skracaj czas suszenia, stosując ręcznikowanie (plopping lub plunking) - chyba będzie prościej jak napisze co robię : po myciu zawijam włosy w normalny zwykły ręcznik ( Boże : żeby mnie jakaś włosomaniaczka nie czytała bo spalą mnie na stosie!) , siedzę w nim dobre pół godziny. Gdy włosy lekko przeschną rozczesuje je, nakładam oleje i inne bzdety a następnie zawijam włosy w koka lub warkocz i w takich średnio mokrych idę spać. ( Spalą mnie na stosie jestem pewna) .
11. Umiejętnie susz włosy - najczęściej nie suszę a jak już musze to robię to na suszarko-szczotkę.
12. Poszukaj doświadczonego fryzjera - jasne... już biegnę ! Do mojej sąsiadki która zawsze mi czyta w myślach i wychodzę z takim ścięciem jak chciałam:)
13. Podcinaj włosy co 4 – 6 miesięcy - pytanie czy podcinanie włosów a końcówek to to samo? Bo mi się wydaje że nie do końca. Jeśli rozumując tak jak ja końcówki (około pół centymetra) to końcówki które ścinam co 3 miesiące to włosy podcinam.... no kurczę nie podcinam bo zapuszczam! Ale zazwyczaj co odrosło do ramion było ścinane do ucha( tak było i nigdy nie wróci)
14. Daj włosom czas na przyzwyczajenie się - nie mam cierpliwości .. ani odrobinki...nawet milimetra...więc tutaj odpadam .
A na koniec miały być zdjęcia mojego przestępstwa ( wyprostowania włosów ) aczkolwiek zostały w domu na laptopie. Jako argument przemawiający na moim złym uczynkiem była chęć zobaczenia czy urosły;P Więcej grzechów nie pamiętam...


fajny post ;)
OdpowiedzUsuńja nie stosuje wogóle tej metody,ale podziwiam kręconowłose ktore tak robią ;)