Translate

środa, 20 listopada 2013

Lekki spis co robię , a co nie?;)

Zainspirowana wpisem tym :http://hair-and-food.blogspot.com/2013/11/moje-loki-metoda-cg-curly-girl-co-robie.html

Postanowiłam troszkę się ocenić co robię a co nie:) Odpowiadam na pytania które mniej więcej określają CG ( curly girl )

1. By przygotować włosy do stosowania metody CG umyj je szamponem z siarczanami (np. SLS lub SLES) -  stosuję... no cóż bez  tego nie dałabym rady ponieważ na włosy nakładam sporo...i jeszcze więcej! Czymś zmyć to trzeba i to dokładnie.

2. Podcinaj regularnie końcówki - no..tu się zaczyna problem. Bo zawsze zapomnę, nie mam czasu, fryzjerka nie może. Chociaż staram się żeby to było raz na 3 miesiące.

 
3. Zamień szczotkę na grzebień z szeroko rozstawionymi zębami -  zastosowane ;) Fakt iż od 3 tygodni ale jest;)


4. Nie myj włosów szamponem -  moja metoda to OMO  , czyli szampon być musi i zawierać SLS czy się to komuś to podoba czy nie:)


5. Myj skórę głowy odżywką (mycie odżywką) - pierwsze mycie może i tak:)

6. Rozprowadzaj odżywkę na całych włosach i delikatnie rozczesuj - zdecydowanie TAK , rozczesuje palcami.

7. Używaj chłodnej lub zimnej wody do ostatniego płukania  - staram się aczkolwiek często się zapominam i jest to raczej ciepła woda ( nie bardzo ciepła!) ale jak mi się pamięta to oczywiście jest to chłodna woda:) (mimo iż jeszcze nic ciekawego mi to nie dało;/)

8. Nakładaj produkty do stylizacji - absolutnie mam na tym punkcie bzika! Nakładam dużo i wiele (mój błąd wiem aczkolwiek ogranicza mi to puszenie)

9. i 10. Ugniataj włosy w koszulkę, ręcznik papierowy lub z mikrofibry oraz  Skracaj czas suszenia, stosując ręcznikowanie (plopping lub plunking) - chyba będzie prościej jak napisze co robię : po myciu zawijam włosy w normalny zwykły ręcznik ( Boże : żeby mnie jakaś włosomaniaczka nie czytała bo spalą mnie na stosie!) , siedzę w nim dobre pół godziny. Gdy włosy lekko przeschną rozczesuje je, nakładam oleje i inne bzdety a następnie zawijam włosy w koka lub warkocz i w takich średnio mokrych idę spać. ( Spalą mnie na stosie jestem pewna) .

11. Umiejętnie susz włosy - najczęściej nie suszę a jak już musze to robię to na suszarko-szczotkę.

12. Poszukaj doświadczonego fryzjera - jasne... już biegnę ! Do mojej sąsiadki która zawsze mi czyta w myślach i wychodzę z takim ścięciem jak chciałam:)

13. Podcinaj włosy co 4 – 6 miesięcy - pytanie czy podcinanie włosów a końcówek to to samo? Bo mi się wydaje że nie do końca. Jeśli rozumując tak jak ja końcówki (około pół centymetra) to końcówki które ścinam co 3 miesiące to włosy  podcinam.... no kurczę nie podcinam  bo zapuszczam! Ale zazwyczaj co odrosło do ramion było ścinane do ucha( tak było i nigdy nie wróci)

14. Daj włosom czas na przyzwyczajenie się -  nie mam cierpliwości .. ani odrobinki...nawet milimetra...więc tutaj odpadam .



A na koniec miały być zdjęcia mojego przestępstwa ( wyprostowania włosów ) aczkolwiek zostały w domu na laptopie. Jako argument przemawiający na moim złym uczynkiem była chęć zobaczenia czy urosły;P Więcej grzechów nie pamiętam...

1 komentarz:

  1. fajny post ;)
    ja nie stosuje wogóle tej metody,ale podziwiam kręconowłose ktore tak robią ;)

    OdpowiedzUsuń