Brak mi telefonu który by miał tą aplikacje..
Po każdym treningu sama zapisywałam trasy.
Sprawdzając poranną pocztę natknęłam sie na maila..
Który troszkę mnie zawiódł.
Dlaczego?
Skoro mój trening trwa pół godziny. Skoro staram się biegać coraz dłuższe dystanse..
Skąd się wzięły tak mierne liczby. Cóż ...może szału nie ma.. Może dumy też brak.. Ale miesiąc jest.
Znalazłam winowajcę. Źle na początku wpisywałam treningi. Tak. To już wiem, że kolejne podsumowanie będzie czymś lepszym. Sama sobie jestem winna.



Ważne, że jest motywacja :) Czekam na kolejne podsumowanie.
OdpowiedzUsuńdziękuje ;)
Usuńja tez chce biegac :)
OdpowiedzUsuńto ruszaj ;)
OdpowiedzUsuńPrzypomniał mi się mój ulubiony biegowy żart "Muszę pobiegać jeszcze raz. Zapomniałam włączyć Endomondo" :)
OdpowiedzUsuńJa mam z Endomondo ciągle jakieś wtopy. Mam aplikację zainstalowaną na smartfonie i ostatnio robiłam trening na dużą liczbę km i czas - zapomniałam tylko, że bateria w telefonie jest na wyczerpaniu i prawie nic się nie zapisało :)
Gratuluję wytrwałości w biegowym postanowieniu i dalej trzymam kciuki! :)
eee na początku zaczęłam się śmiać z żartu a zaraz po chwili dotarło do mnie jakie to mało zabawne ;) straszny los biegacza kiedy endomondo nie współpracuje ;(
UsuńA ja zaczynałam biegać dla siebie, nie obchodził mnie dystans czy tempo. Nie miałam endomondo, specjalistycznego zegarka, nawet nie pomyślałam, że mogłabym to mieć. Najważniejsza była biegowa radość :) teraz jednak ta radość się trochę rozwinęła i analizuję swoje wyniki..
OdpowiedzUsuń