Zleciało co ? Walnęło jak blask słońca po oczach podczas dzisiejszego treningu. Podsumowanie czas zacząć :
Plusy
+ kondycja lepsza
+ bieganie staje się z treningu na trening coraz łatwiejsze
+ zdrowe uzależnienie
+ więcej energii
+ zmiana nawyków żywieniowych
+ poprawa kondycji skóry twarzy
+ większy apetyt
+ lepsze samopoczucie
Teraz minusy i uwaga zanim ktoś mi zarzuci, że to moja wina, że te minusy wgl istnieją odpowiadam: WIEM !
Minusy
- odpuszczenie jednego dnia treningowego sprawia iż lenistwo się budzi
- mniej więcej około godziny po wstaniu mam lekkie zakwasy które szybko mijają
Wnioski : Generalnie zapał nie osłabł mało tego rozbudziły się raczej nowe chęci . Warto wspomnieć że biegam co drugi dzień. Razem z rozciąganiem po jak i krótką rozgrzewką w trakcie trening trwa około 40 minut. Najdłuższy dystans to 2,6 km w czasie około 19 min. Nadal praktykuję metodę chodzenia i biegania. Obecnie na 3 lub 4 min biegu przypada minuta lub 1,5 marszu,
Następne podsumowanie pojawi się raczej w dniu 25. Mam nadzieje że będzie się czym pochwalić.
Jeśli macie jakiekolwiek pytania, sugestie, rady zapraszam do komentowania.
Pozdrawiam


JA sama zastanawiam się czy nie zacząć biegać :)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciukasy ! Nie zastanawiaj się :P Biegaj !
UsuńChyba najwazniejsza jest regularnosc, ale przeciez swiat sie nie zawali jak odpuscimy sobie w jeden dzien. Pozdrawiam serdecznie Beata
OdpowiedzUsuńPewnie że nie ale ciężej jest się wbić w rutynę 😃
Usuńpozdrawiam
Przypomniały mi się moje początki biegania :) Bądź wytrwała, a nawet się nie obejrzysz jak przebiegniesz 5, 10 km a może maraton?:) Trzymam mocno kciuki!
OdpowiedzUsuńło gdzież mi chociażby do 5 km a co dopiero maraton ;) Dziękuje za kciukasy ;)
UsuńTeż tak mówiłam z rok temu;)
UsuńBiegam trochę dłużej i nie sądzę, żeby to, że wybicie się z rytmu powoduje lenia totalnego, było czymś dziwnym/nienaturalnym/złym. Tak po prostu już jest, człowiek przecież nie został stworzony do pracy :P
OdpowiedzUsuńDo pracy nie... ale do działania owszem ;)
UsuńGratuluję wytrwałości, zawsze początki są najtrudniejsze. Ja biegam dodatkowo, z moją największą miłością jest dźwiganie ciężarów, ale nawet tutaj czasami leń się zakradnie i ciężko jest się zebrać ;)
OdpowiedzUsuńPytanie kiedy ten początek się skończy :)
UsuńWróciłem do biegania początkiem tygodnia. Zobaczymy jak to pójdzie ; )
OdpowiedzUsuńJak to jak! Świetnie!
Usuń