Translate

wtorek, 17 marca 2015

16 dzień biegania

Zleciało co ? Walnęło jak blask słońca po oczach podczas dzisiejszego treningu. Podsumowanie czas zacząć :
Plusy 
+ kondycja lepsza
+ bieganie staje się z treningu na trening coraz łatwiejsze
+ zdrowe uzależnienie
+ więcej energii
+ zmiana nawyków żywieniowych
+ poprawa kondycji skóry twarzy
+ większy apetyt
+ lepsze samopoczucie

Teraz minusy i uwaga zanim ktoś mi zarzuci, że to moja wina, że te minusy wgl istnieją odpowiadam: WIEM !

Minusy  
- odpuszczenie jednego dnia treningowego sprawia iż lenistwo się budzi
- mniej więcej około godziny po wstaniu mam lekkie zakwasy które szybko mijają




Wnioski : Generalnie zapał nie osłabł mało tego rozbudziły się raczej nowe chęci . Warto wspomnieć że biegam co drugi dzień. Razem z rozciąganiem po jak i krótką rozgrzewką w trakcie trening trwa około 40 minut. Najdłuższy dystans to 2,6 km w czasie około 19 min. Nadal praktykuję metodę chodzenia i biegania. Obecnie na 3 lub 4 min biegu przypada minuta lub 1,5 marszu, 

Następne podsumowanie pojawi się raczej w dniu 25. Mam nadzieje że będzie się czym pochwalić. 
 Jeśli macie jakiekolwiek pytania, sugestie, rady zapraszam do komentowania. 
Pozdrawiam

13 komentarzy:

  1. JA sama zastanawiam się czy nie zacząć biegać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba najwazniejsza jest regularnosc, ale przeciez swiat sie nie zawali jak odpuscimy sobie w jeden dzien. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że nie ale ciężej jest się wbić w rutynę 😃
      pozdrawiam

      Usuń
  3. Przypomniały mi się moje początki biegania :) Bądź wytrwała, a nawet się nie obejrzysz jak przebiegniesz 5, 10 km a może maraton?:) Trzymam mocno kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ło gdzież mi chociażby do 5 km a co dopiero maraton ;) Dziękuje za kciukasy ;)

      Usuń
    2. Też tak mówiłam z rok temu;)

      Usuń
  4. Biegam trochę dłużej i nie sądzę, żeby to, że wybicie się z rytmu powoduje lenia totalnego, było czymś dziwnym/nienaturalnym/złym. Tak po prostu już jest, człowiek przecież nie został stworzony do pracy :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję wytrwałości, zawsze początki są najtrudniejsze. Ja biegam dodatkowo, z moją największą miłością jest dźwiganie ciężarów, ale nawet tutaj czasami leń się zakradnie i ciężko jest się zebrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wróciłem do biegania początkiem tygodnia. Zobaczymy jak to pójdzie ; )

    OdpowiedzUsuń