Jasne każdy wie że jest - 20
I co teraz?
Każdej zimy tak jest.
Co roku tak samo...
Co w tym dziwnego?
Kompletnie nie rozumiem skąd to zaskoczenie?
Jak ktoś śmiał wątpić że zima przyjdzie?
Jasne że przyjdzie to oczywiste jak to że bedzie wiosna....lato..jesień i tu zaskoczenie proszę Państwa mianowicie później bedzie ZIMA..
Zima była jest i będzie.
A to że tego roku przyszła w styczniu no coż...
Troszke miała poślizg....
Czemu nikt nie może sie pogodzić z tym że zimą jest zimno a latem gorąco?
Może odpowiedzią jest to że sie starzejemy?
No bo mając lat 10 człowiek skakał z radości?
Bo sanki, bo ferie, bo śnieg, bo łyżwy.
Teraz w wieku lat powyżej 15 to troszke sie zmieniło co?
Bo czapka( włosy zdechłe) , bo skrobanie samochodu, bo wiecej za ogrzewanie w domu, bo na wysokim obcasie łatwiej o poślizg?
A może by tak olać tą fryzurę założyć puchową czape? Wytrzasnąć sanki? Wziąść drugą połówkę albo koleżankę albo dziecko siostry na rajd w zaspach?
Choć na sekunde przestać marudzić?
Trudne?
Trudne bo lepiej leżeć pod kocykiem z książką i kubkiem kawy z mlekiem i cukrem?
Lenistwo i brzydkie nastawienie do świata.
Co robie ja?
Dla tych co mają słabe nerwy odradzam czytanie dalszego ciągu.
Ja szukam czapy, rękawic i ciepłych butów. Biore smycz , psa , aparat do ręki i wychodzę w na ten mróz bo wyjście z domu jest trudniejsze niż narzekanie.


Sorry, taki klimat mamy ;)
OdpowiedzUsuńJa tam zimy nie cierpię i zawsze będę to powtarzać. Tym bardziej, że pokój mam taki zimny... znajduje się na winklu budynku, w dodatku snuję poważne podejrzenia, że okna nie zostały zamontowane w sposób prawidłowy, bo spod parapetu... też ciągnie :O
Tak sądzę że skoro ciągnie to... coś poszło nie tak:-D
OdpowiedzUsuń...ale wiesz co, zakończenie tego posta dodaje sił. Bo kiedy tak przygniata cię to zimno i czujesz się źle, nagle czytasz, że jednak można fajnie się "bawić" taką pogodą, że skoro w takie dni szukasz czapy i rękawic, by wyjść na dwór, to wszystko jest dla ludzi.
OdpowiedzUsuńNie wiem, czy dobrze wytłumaczyłam, o co mi chodzi :D ale myśli mi się rozjaśniły, dzięki :)
A wiec misja wykonana:-)
OdpowiedzUsuń