No i proszę wchodzę sobie do siebie..a tam liczba 666 ?
No ładnie:)
Więc dziś wpis dziwny.
Więc co robi Czarownica od rana?
Na pewno jak się budzi nie patrzy w lustro!
Bo wiele rzeczy strasznych widziała ale bez przesady;D
Kawa...to jest dobry początek nie ważne czy sypane mocne czarnidło jak piekło czy z mlekiem czy z cukrem a może i rozpuszczalna obojętnie byle nosiło nazwę Kawa.
Dalej należy zadbać o dawkę energii... gdy nie mam sił, weny i innych potrzebnych mocy robię sobie kanapkę. Najczęściej z serem i pomidorem ( pomidory <3).
Gdy siły są jest to owsianka, naleśniki, omlety, chlebek po francusku.
Co dalej , dalej w trakcie picia kawy i jedzenia trzeba przewertować co się na świecie dzieje.
I wcale nie mowa tutaj o sabatach ;D
Gazeta, wiadomości w Tv lub radio to dobre sposoby co by się dowiedzieć jak tam na świecie jest.
Skoro już po posiłku czas na papierosa... tak można w tym czasie nie myśleć nie przejmować się losami świata..dobry czas..
Następnie udaję się do łazienki ( po kawie jest moc) i patrzę w lustro gotowa zmierzyć się z tym realnym światem. Ogarniam się to dobre słowo. Wychodzę.
Po wszelkich zajęciach po za domem wracam i przygotowuje posiłki. jedną ręką mieszając zupę drugą rozmawiając z kimś przez telefon trzecią ręką myję naczynia a czwartą sprzątam co sie da. to oczywiście robi każda kobieta bo my mamy Zdolności;D ( mimo iż nie mamy 4 rąk ale ok)..
Lenię się i jest wieczór znów posiłek i czas spać...
Jednak w słowie lenię się kryje się sedno całego istnienia...
Lenię się może znaczyć : medytację, zagłębianie się we własne ja, rozwijanie swojej wiedzy, pomoc innym ludziom, długaśne spacery do lasu...
I wiele wiele innych..ciekawych rzeczy.
Tak wygląda mój dzień... zwykły dzień.
Bo przecież chodzi o to żeby żadnej minuty nie marnować i wycisnąć z niej każdą możliwą interesującą chwilę..
Wielu magicznych chwil życzę wszystkim...


Ostatnio łapię magiczne chwile kosztem snu. Czekam aż wszystko ucichnie i siedzę sobie sama ze sobą. Nawet nie wiesz jakie to relaksujące...
OdpowiedzUsuńPotem człapię do łóżka, przytulam chrapiącego miśka. Słodki jest jak śpi :)
A rano zrywam się i "na zombie" idę do pracy. Oczywiście najbardziej chce mi się spać gdzieś koło 8.00. Ta godzina też na pewno ma w sobie jakąś magię ;)
Godzina każda po 6 a do 10 jest wytworem zła ... budzisz sie i absolutnie brak sił w kończynach ..
OdpowiedzUsuńA co do tego siedzenia sama ze sobą absolutnie potwierdzam relaks relaks i relaks absolutny. Jeśli jeszcze prędzej nałożysz maseczke , maske czycokolwiek związanego z pielęgnacją to jest dobro podwójne:-D
Magai na blogu ;) Gratuluję wyniku:)
OdpowiedzUsuń