Translate

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Recenzja: Mila - Maska mleczna do włosów z proteinami mleka Crema al Latte oraz Maska placenta do włosów

Pierwsza recenzja..uf, gotowi ?do startu ! start!


Około 3 miesięcy temu wpadłam do sklepu takiego
Jako że stacjonuje on tez u mnie w mieście zaoszczędziłam na przesyłce:)
Obsługa miła, chętna aby doradzić oraz odpowiedzieć na wszelkie pytania;)
Kupiłam dużo kosmetyków do pielęgnacji włosów ale to w następnym wpisie;)
Dziś będzie o dwóch takich co... dało drugie życie moim włosom ;)



  •  Maska mleczna do włosów z proteinami mleka Crema al Latte

    Jest to dość delikatna maska która świetnie :
    - nawilża
    - dodaje blasku (włosy lśnią jak szalone )
    - odżywia

    To co w niej lubię czyli plusy  :)
    + włosy nie są tak sztywne ( bo moje są okrutnie sztywne;/ )
    + błyszczą się
    + łatwo się rozczesują
    + pięknie pachną
    + nie obciąża mocno włosów
    + łatwa do zmycia
    + łatwa do nałożenia

    Czego nie lubię  czyli minusy:
    - mało wydajna
    - zapach dość intensywny i długo się utrzymujący przez co potrafi dość zmęczyć;)










      • Maska placenta do włosów

      konsystencja taka sama : dość gęsta
      Hm czy czymś się różnią ?
      Owszem zapachem to po pierwsze a po drugie ta maska jest o wiele bardziej ciężka.
      Jako że mleczną mogę nakładać nawet 2 razy w tygodniu u tej całkowicie sobie tego nie wyobrażam ponieważ włosy zbyt szybko by się przetłuszczały ( przetestowałam ) .
      Zapach jest dość przyjemny i nie taki słodki jak w poprzedniej.





      Parę słów o moich włosach  ( sprzed dwóch miesięcy ):
      Moje włosy są mocno zniszczone ,ciężkie do ułożenia, puszące się  , ciężkie do rozczesania , bardzo sztywne.

      Parę słów o moich włosach (stan obecny):
      Włosy nie wyglądają na zniszczone , pięknie błyszczą, łatwo się rozczesują , mniej się puszą.

      Jak ja nakładam te maski ?
      Na suche włosy , około pół godziny co najmniej przed myciem. Najpierw rozczesuje, nakładam, zakładam ręcznik bądź jakiś foliowy czepek .

      Uparcie walczę ze sztywnością moich włosów i już brakuje mi pomysłów.
      Jajka, ocet , żelatyna, maski , odżywki a one nadal nie są mięciutkie ani sypkie..:(



      Zapomniałam wspomnieć o pewnym dodatku ze strony tych masek... ograniczyły wypadanie włosów !
      Włosy wypadają mi ale nie w takich ilościach jak kiedyś :) Być może jest to zasługa nie tylko tych masek ale i całego ogółu kosmetyków które teraz używam. Jednak zapewne jakiś wkład tam swój mają;)



      0 komentarze:

      Prześlij komentarz