Translate

wtorek, 17 marca 2015

Nasiona - przygotowanie

Jako, że ostatnio mało jest wpisów o ogrodnictwie na moim blogu... Czas to nadrobić. Dotychczas zakupione ( pewnie już w momencie publikowania posta odnajdę jakieś z zeszłego roku czy przyjdzie kolejna paczka nasion ale lepiej już zacząć przedstawiać bo się zgubię ) :





 Aura zaczyna być coraz bardziej wiosenna. Już nie długo pójdzie w ruch ( o ile pogoda nie spłata żadnego brzydkiego figla ) łopata. Na grabki już jest czas tylko tymczasowo  mi się zapodziały. No  i aeracja trawnika się zacznie i koszenie... 

Ach cóż za piękny czas się zbliża.
Już dawno chodziłam z myślą pokazania co się u mnie będzie sadzić w tym roku. Jestem dość "ograniczona" nie tylko areałem działeczki którą mam ale tym że...lubię to co znam. Nie do końca jestem przekonana do eksperymentów. Dajmy na to ubiegło roczne sadzenie szpinaku. Nigdy za nim nie przepadałam ale mnie Namówili. Posadziłam dużo..jak przyszło co do czego to niby każdy chciał bo takie zdrowe a jeszcze jak wiadomo skąd i bez nawozów to już całkowite zyskiwało uznanie. Co mi z tego przyszło że rozdałam? No to że było za dużo, nie wszystko rozdałam. Reszta przerosła i nadawała się do wyrzucenia.  I tak to jest u mnie często. Ja się narobię. Narobię? Wiem dla ludzi wydaje się to przecież takie proste i łatwe. Jasne jest i do tego przyjemne. Tylko, że tak jak o wszystko tak i o to trzeba dbać. Trzeba poświęcić czas i siły. Przecież ja nie o tym dziś miałam..


W tym roku pojawią się :

 Zioła. Dlaczego? Bo to ciekawe i zdrowsze niż to co mam z paczki. Właściwie z nimi jeszcze u mnie jest ciężko. Zioła jest mi okropnie trudno utrzymać przy życiu jak już wzejdą. Obecnie lubczyk już był do wyrzucenia mimo tego iż miał może ze 4 cm. Jeszcze nie mam pomysłu jak temu zaradzić.
  Cebula standardowo u mnie sadzona jest z gotowych rozsad ale że próbuję mieć wszystko takie "swoje" to w tym roku powalczę i z tym. No i kukurydza cukrowa. Nowość ponieważ nigdy nie lubiłam wgl kukurydzy w kolbach tak od zeszłego roku zakochałam się. Mam nadzieje że coś z tego będzie.
 Sałaty - u mnie w domu dużym powodzeniem cieszą się pierwsze młode listki sałaty. Dodawane do wszystkiego. Pięknie dekorują talerze i półmiski. No i wiosenne kanapki. Bez sałaty ani rusz.
Marchewki to też wersja standardowa pakietu nasionkowego. Dwie odmiany. I pietrucha.






















 Na koniec zostawiam sobie Pomidorki. Już kiełkują zobaczymy co z tego będzie. W zeszłym roku bawiłam się w rozsady i wsadziłam je od tak do jakiejś donicy. Po czym mniej więcej w lipcu moja mama ową donicę odnalazła i wystawiła na schody. Pomidory prezentowały się pięknie. Część z nich została wysadzona do gruntu. Jakoś specjalnie się nimi nie zajmowałam. Owoce miały dość małe. Smak za to niesamowity. W tym roku zamówiono sobie u mnie i żółte i karłowate czerwone. Postaram się żeby co najmniej były tak dobre jak te z zeszłego roku.



Mało pokazałam ale nie chce się za bardzo rozmieniać nad tym.  Wzeszła już papryka. No i jest całe mnóstwo jeszcze nasion których zdjęć tutaj nie ma. Jednak na pierwszym zdjęciu można się dopatrzyć że pojawi się też słonecznik,rzodkiewka, groch, fasola,brukselka ( już nie pamiętam co tam jeszcze bo ostatnio w sklepach jest taki kocioł że chyba już kręćka dostaje ) i dużo dużo kwiatów. Nigdy za specjalnie nie zwracałam uwagi na nie ale od kiedy mamy mini oczko wodne uznałam że ładna oprawa kwiatowa się przyda. Już nie mogę się doczekać tego co będzie w miesiącach majowych.



Może macie jakieś dobre rady co do rozsad? Wszelkie wskazówki miło widziane. Albo może macie coś w swoich ogródkach czego u mnie nie ma a co jest ciekawe?

4 komentarze:

  1. Właśnie mi przypomniałaś, że muszę zaopatrzyć się w nasiona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szeroki masz wybór już działy ogrodowe ruszyły pełną parą ;)

      Usuń
  2. fajnie:) ja w tym roku zamierzam postawić na zioła - ma być dużo i na balkonie :)

    OdpowiedzUsuń